POLECAM
PORTALE SPORTOWE
|
Wolsztyniak lepszy od Ostrovii w sparingu.
Wolsztyniak Wolsztyn - KPR Ostrovia 36:30
(9:10, 12:11, 15:9)
W piątkowy wieczór w Wolsztynie spotkanie sparingowe pomiędzy sobą rozegrały dwa wielkopolskie klubu. Miejscowy Wolsztyniak podejmował KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski.
Podopieczni Giennadija Kamielina ze względu na problemy zdrowotne nie wystąpili w optymalnym składzie. Wśród ostrowian zabrakło kontuzjowanego Andrija Matiuka. W bramce po kilku tygodniach zmagania się z urazem barku pojawił się natomiast Maciej Adamczyk.
Spotkanie rozegrane zostało systemem 3x20 minut. Dwie pierwsze części były bardzo wyrównane. Po 40 minutach gry mieliśmy remis 21:21. Ostatnia odsłona meczu należała do Wolsztyniaka, który zwyciężył 36:30. - W ostatniej części spotkania rotowaliśmy składem, dając pograć wszystkim zawodnikom - wyjaśnia Filip Orleański, drugi trener Ostrovii.
Ostrowianie zostali nieco zaskoczeni obroną jaką postawili ich przeciwnicy. Ale nie mieli z nią większych problemów. - W lidze rzadko trafiamy na zespół, który broni systemem 3-2-1. Mimo tego nasi zawodnicy w poradzili sobie z nią bardzo dobrze - powiedział Orleański.
Obie ekipy za tydzień wznowią rozgrywki ligowe, w których walczyć będą o zapewnienie sobie pewnego bytu na pierwszoligowych parkietach. Aktualnie Wolsztyniak w grupie A zajmuje 9. miejsce, a ostrowski zespół w grupie B jest szósty.
info: Sportowefakty.pl / Dawid Bilski
Problemy Wolsztyniaka

Trener Kamielin może wypatrywać zawodników, którzy wzmocniliby
jego zespół, ale i tak ich nie znajdzie (fot. Mariusz Cwojda)
Nielba Wągrowiec okazała się za silna dla pierwszoligowego Wolsztyniaka Wolsztyn, który przygotowuje się do gry w rundzie rewanżowej. Znacznie większym problemem dla drużyny z Wolsztyna są jednak problemy kadrowe.
We wtorek w Wągrowcu Nielba wygrała z Wolsztyniakiem 33:28, ale w spotkaniu sparingowym wynik zwykle schodzi na ostatni plan. W piątek o godz. 18.30 Wolsztyniak podejmie jeszcze Ostrovię Ostrów Wlkp. - po tym spotkaniu, na tydzień przed arcyważnym ligowym starciem z Techtransem Elbląg, będzie można powiedzieć coś więcej o dyspozycji podopiecznych Giennadija Kamielina.
Póki co kazachski szkoleniowiec ma problem, jak sklecić skład drużyny. Już jesienią drużyna Wolsztyniaka miała ogromne problemy kadrowe. Ponad pół roku stracił Hubert Kaczmarek, w pierwszym meczu sezonu poważny uraz barku odnowił się Alanowi Raczkowiakowi, ze składu wypadali Jarosław Tomiak, Kamil Gessner i Marcin Cichy, zaś ZPRP zdyskwalifikował za czerwoną kartkę na sześć spotkań Macieja Kicińskiego.
Treningi wznowił już Kaczmarek, który z pewnością stanowić będzie zagrożenie na prawym skrzydle, gdzie z konieczności występowali ostatnio zawodnicy praworęczni. - Ale ma tak wielkie zaległości fizyczne, że nie wiem, ile będzie w stanie biegać - mówi trener Kamielin. Nadal nie trenują Gessner i Tomiak, za to Raczkowiak biega, ale zdaniem kazachskiego szkoleniowca jego występ w tym sezonie jest nierealny. Plusem jest powrót do treningu Cichego, minusem za to strata dwóch doświadczonych graczy. - Wajs ma problemy z kręgosłupem i nie ćwiczy z nami. Nie wiem, co z nim będzie - mówi Kamielin. Większy kłopot jest z Kicińskim, który teoretycznie powinien pauzować jeszcze przez pięć spotkań. To efekt rzekomego uderzenia rywala w meczu z Sokołem Kościerzyna, choć przedstawiciele Wolsztyniaka uważali, że do niczego takiego nie doszło. Nie mogli tego jednak udowodnić, bo... Sokół odmawiał im przekazania płyty z zapisem spotkania. Wolsztyniak postawił jednak na swoim. - Związek zdecydował, że Kiciński pauzuje tylko w jednym meczu. Co z tego, skoro zrezygnował z treningów z powodu spraw rodzinnych - martwi się Kamielin. Na jakiekolwiek wzmocnienia Kazach nie ma zaś co liczyć.
info: wielkopolskisport.pl / apg

Liga Juniorów
KPR Wolsztyniak - Nielba Wągrowiec 33:33
W dzisiejszym spotkaniu ligi juniorów nasi zawodnicy na własnym parkiecie podejmowali zespół z Wągrowca. Mecz toczył się się na bardzo wysokim poziomie, lecz naszym zawodnikom zabrakło szczęścia i spotkanie zakończyło się remisem. Mimo to Wolsztyniak zajmuję pierwsze miejsce w tabeli. W następnym meczu nasi juniorzy podejmą u siebie zespół UKS Spartakus Buk. Zapraszamy wszystkich 15 stycznia na halę Świtezianka o godz. 10.00.

Dobiegła końca pierwsza część rozgrywek o Mistrzostwo Wielkopolski Młodzików. Niestety w dwóch najważniejszych meczach wyjazdowych musieliśmy uznać wyższość rówieśników z Ostrowa (39:24) i Poznania (31:24). Pozostałe mecze rozstrzygnęliśmy na naszą korzyść. Tabela końcowa grupy B prezentuje się następująco:
|
Lp
|
Zespół
|
Mecze
|
Pkt
|
|
1
|
Ostrovia Ostrów
|
12
|
20
|
|
2
|
MKS Poznań
|
12
|
20
|
|
3
|
Wolsztyniak Wolsztyn
|
12
|
20
|
|
4.
|
Start Konin
|
12
|
10
|
|
5.
|
Nike Kalisz
|
12
|
8
|
|
6.
|
Lider Swarzędz
|
12
|
6
|
|
7.
|
Nielba Wągrowiec
|
12
|
0
|
Cztery najlepsze zespoły uzyskały awans do grupy finałowej ( z zaliczeniem wyników), gdzie razem z drużynami z Obornik, Kościana, Wągrowca, Leszna walczyć będą o tytuł Mistrza Województwa Wielkopolskiego. Tutaj z kolei dorobek punktowy na starcie rywalizacji wygląda następująco:
|
Lp
|
Zespół
|
Mecze
|
Pkt
|
Bramki
|
Różnica
|
|
1
|
Ostrovia Ostrów
|
4
|
8
|
168:142
|
+26
|
|
2
|
MKS Poznań
|
4
|
8
|
163:130
|
+33
|
|
3
|
Wolsztyniak
|
4
|
8
|
141:141
|
0
|
|
4.
|
Sparta Oborniki
|
4
|
7
|
171:159
|
+12
|
|
5.
|
Tęcza Kościan
|
4
|
6
|
162:163
|
-1
|
|
6.
|
Nielba Wągrowiec
|
4
|
6
|
151:150
|
+1
|
|
7.
|
Astromal Leszno
|
4
|
4
|
163:175
|
-12
|
|
8.
|
Start Koni
|
4
|
0
|
99:158
|
-59
|
Bramki dla Wolsztyniaka zdobyli:
Lewandowski Mateusz 64, Horowski Tomasz 58, Izydorczyk Krystian 56, Weiss Wojciech 41, Szrama Kajetan 32, Gawron Kacper 31, Sokołowski Dawid 27, Utrata Cezary 22, Górecki Mateusz 12, Mrozek Bartosz 9, Tomiak Oskar 8, Krawczyk Sebastian 5.
info: Marcin Pietruszka

Drużyna dzieci KPR Wolsztyniak Wolsztyn wygrała trzeci turniej eliminacyjny w grupie III, tym samym awansowała do rozgrywek finałowych o Mistrzostwo Województwa Wielkopolskiego w swojej kategorii wiekowej (rocznik 1999 i młodsi). O wygraną w Obornikach było niezwykle trudno. Udaliśmy się, bowiem na turniej bez kilku podstawowych zawodników, którzy w tym samym czasie reprezentowali Szkołę Podstawową nr 3 w ważnych zawodach sportowych. Ci, którzy pojechali spisali się doskonale, wykorzystując swoją szansę gry.
Mecze z udziałem Wolsztyniaka:
· KPR Sparta Oborniki – Wolsztyniak 14:14
Skrzypczak Kacper 1(2min), Wieczorek Konrad 1(u), Nawrot Patryk 4(u,2min), Gonda Dawid 3, Nawrot Bartosz 1, Kaczmarek Filip 4
· MKS Tęcza Kościan – Wolsztyniak 14:22
Skrzypczak Kacper 4, Wieczorek Konrad 5(2min), Nawrot Patryk 2, Nawrot Bartosz 2, Pindara Kacper 2, Gonda Dawid 5(2x2min), Kaczmarek Filip 2,
Klasyfikacja końcowa turnieju:
|
Lp.
|
Drużyna
|
Mecze
|
Pkt
|
Bramki
|
|
1.
|
Wolsztyniak Wolsztyn
|
2
|
3
|
36:28
|
|
2.
|
KPR Sparta Oborniki
|
2
|
3
|
30:27
|
|
3.
|
MKS Tęcza Kościan
|
2
|
0
|
27:38
|
Skład Wolsztyniaka:
Naumiec Robert - Skrzypczak Kacper 5, Wieczorek Konrad 6, Pindara Kacper 2, Nawrot Patryk 6, Nawrot Bartosz 3, Gonda Dawid 8, Kaczmarek Filip 6, Sokołowski Konrad
Klasyfikacja po trzech turniejach:
|
Lp.
|
Drużyna
|
Mecze
|
Pkt
|
Bramki
|
|
1.
|
Wolsztyniak Wolsztyn
|
6
|
11
|
120:80
|
|
2.
|
KPR Sparta Oborniki
|
6
|
7
|
88:86
|
|
3.
|
MKS Tęcza Kościan
|
6
|
0
|
71:113
|
info: Marcin Pietruszka

W dniu 9 grudnia 2011 roku odbył się w Lesznie Turniej Piłki Ręcznej o Puchar Dyrektora Szkoły Podstawowej nr 13 w Lesznie w kategorii dzieci. W turnieju miało wziąć udział sześć zespołów, jednak zaproszeni goście nie stanęli na wysokości zadania i do rywalizacji przystąpiły trzy drużyny leszczyńskie i KPR Wolsztyniak Wolsztyn. Zawody odbywały się systemem każdy z każdym 2x 15 minut. W wyniku rywalizacji osiągnięto następujące rezultaty:
Mecze Wolsztyniaka:
· MKS Arot Leszno III – Wolsztyniak 16:30 (11:13)
Skrzypczak Kacper 3, Wieczorek Konrad 3, Seifert Patryk 5, Pindara Kacper 1, Nawrot Patryk 2, Nawrot Bartosz 3, Gonda Dawid 3, Balcerek Krzysztof 7, Mielcarz Konrad 1
· MKS Arot Leszno I – Wolsztyniak 13:15 (8:8)
Skrzypczak Kacper 4, Wieczorek Konrad 2(u), Seifert Patryk 1, Nawrot Patryk 1, Gonda Dawid 2(u,2min), Balcerek Krzysztof 3(2min), Mielcarz Konrad 2
· MKS Arot Leszno II – Wolsztyniak 14:14 (5:9)
Skrzypczak Kacper 3, Seifert Patryk 1, Nawrot Bartek 1, Gonda Dawid 3(2min), Balcerek Krzysztof 6(2min)
Pozostałe mecze:
Arot I Leszno - Arot III Leszno 26:14
Arot I Leszno - Arot II Leszno 13:12
Arot II Leszno - Arot III Leszno 20:18
Klasyfikacja końcowa turnieju:
|
Lp
|
Drużyna
|
Mecze
|
Punkty
|
Bramki
|
|
1
|
Wolsztyniak Wolsztyn
|
3
|
5
|
59:43
|
|
2
|
Arot I Leszno
|
3
|
4
|
52:41
|
|
3
|
Arot II Leszno
|
3
|
3
|
46:45
|
|
4
|
Arot III Leszno
|
3
|
0
|
48:76
|
Nasza drużyna za zwycięstwo w turnieju otrzymała okazały puchar. Natomiast statuetkę i nagrodę rzeczową w postaci piłki za tytuł Najlepszego Bramkarza Turnieju otrzymał nasz zawodnik Jakub Tatarski. Trenerzy wybierali również najlepszych zawodników w swoich zespołach. Wyróżnienie i nagroda w drużynie Wolsztyniaka przypadła Kacprowi Skrzypczakowi.
Skład i bramki dla Wolsztyniaka:
Naumiec Robert, Tatarski Jakub (bramkarze) – Balcerek Krzysztof 16, Skrzypczak Kacper 10, Gonda Dawid 8, Seifert Patryk 7, Wieczorek Konrad 5, Nawrot Bartosz 4, Nawrot Patryk 3, Mielcarz Konrad 3, Kaczmarek Filip 2, Pindara Kacper 1, Sokołowski Konrad, Przybysz Przemysław, Siejek Kacper, Grajek Piotr
info: Marcin Pietruszka

Najserdeczniejsze życzenia świąteczne dla wszystkich kibiców wolsztyńskiego szczypiorniaka. Dużo radości w nadchodzącym roku i wielu miłych chwil podczas spotkań Wolsztyniaka.
Wesołych Świąt !!!
13 kolejka rozegrana awansem.
Dziś odbyło się jedno spotkanie trzynastej kolejki rozegrane awansem. Zespół Arotu Leszno podejmował przed własną publicznością Spójnię Wybrzeże Gdańsk. Gospodarze pokonali gdańszczan 29:20 (14:8).
Wolsztyniak 13 kolejkę rozegra dopiero pod koniec stycznia meczem w Elblągu.
Paweł Kubiak przeprasza.
Błąd kierownika drużyny Pawła Kubiaka sprawił, że Wolsztyniak Wolsztyn stracił cenny punkt za remis z GSPR Gorzów. W ekipie z Wielkopolski wystąpił bowiem Maciej Tomczak, który nie był zgłoszony do rozgrywek.
Bardzo okrojony kadrowy zespół Wolsztyniaka zremisował w sobotę z GSPR 29:29, tracąc jeden punkt na dwie sekundy przed końcem. Mało tego, w tym tygodniu Wolsztyniak stracił i drugi punkt, a dodatkowo dostał trzy tysiące złotych kary. Wszystko dlatego, że w ekipie z Wielkopolski wystąpił Maciej Tomiak, który nie posiadał ważnej licencji zawodniczej.
Tomiak był podstawowym graczem Wolsztyniaka w poprzednim sezonie, ale po sezonie zrezygnował z gry. W obliczu plagi kontuzji działacze namówili go, by pomógł niedawnym kolegom z drużyny w starciu z GSPR. Tomiak zagrał tylko przez kilka minut, miał dać możliwość złapania oddechu graczom z pierwszej siódemki. I to właśnie te kilka minut było podstawą do ukarania Wolsztyniaka walkowerem, czyli przegraną 0:10. - Biorę całą winę na siebie, nie mam żadnego żalu do sędziów czy delegata, że nie zauważyli braku zgłoszenia tego zawodnika. To ja powinienem to zauważyć, a myślałem, że Maciej normalnie może grać. Tak jak w poprzednim sezonie - mówi kierownik Paweł Kubiak i dodaje: - Chciałbym przeprosić drużyną za stratę cennego punktu, tym bardziej, że zostawili serce na boisku. Przepraszam też kibiców i sponsorów, bo popełniłem błąd, który nie powinien mi się przytrafić.
źródło - Wielkopolskisport.pl

Już wszystko jasne - 3000zł kary dla Wolsztyniaka !
To co jeszcze wczoraj było nie do końca potwierdzone dziś potwierdziła nam Ligia Sałek, Specjalista ds. Rozgrywek ZPRP. Wolsztyniak został ukarany za grę nieuprawnionego gracza.
- Decyzja o walkowerze została podjęta na podstawie § 18 ust. 3 pkt. 3 (Zawody należy weryfikować jako przegrane walkowerem przez zespół, który był reprezentowany w trakcie zawodów przez zawodnika nie posiadającego prawa uczestniczenia w zawodach - przyp.red.) regulaminu rozgrywek I ligi w piłce ręcznej kobiet i mężczyzn obowiązującego w sezonie 2011/2012 - poinformowała nas Ligia Sałek z Związku Piłki Ręcznej w Polsce.
Już wczoraj informowaliśmy, że chodziło o Macieja Tomiaka, jednak okazało się, że nie chodziło o nieważne badania lecz w ogóle brak licencji. Zawodnik został namówiony przez klub z Wolsztyna do powrotu na parkiet w obliczu kontuzji, które trapią Wolsztyniaka. Mimo że jego występ w meczu z GSPR Gorzów był epizodyczny to pociągnął za sobą bardzo duże konsekwencje. Wolsztyński klub na podstawie § 19 ust. 13 pkt. 5 regulaminu rozgrywek I ligi w piłce ręcznej kobiet i mężczyzn obowiązującego w sezonie 2011/2012 został ukarany karą walkowera na korzyść GSPR i karą pieniężną w wysokości 3000 zł.
źródło: 66-400.pl
KPR Wolsztyniak - GSPR Gorzów Wlkp.
0:10 (Walkower)
A jednak to co początkowo było plotką stało się faktem. Związek Piłki Ręcznej w Polsce podał, iż sobotni mecz naszego zespołu został anulowany a 2 punkty przyznane zespołowi ze stolicy woj. lubuskiego. Wszystkiemu winne są prawdopodobnie badania lekarskie Macieja Tomiaka, które okazały się nieważne. Więcej informacji o tym błędzie kierownictwa naszego klubu w najbliższym czasie.

Sokół Kościerzyna - Wolsztyniak Wolsztyn
35:28 (19:14)
Sokół: Sibiga - Cieślak 6, Boneczko 6, M. Reichel 5, Lisiewicz 4, J. Reichel 4, Grynis 4, Popiołek 3, Czaja 1, Kozikowski 1, Szala 1, Żynda 0, Piechowski 0, Janusiewicz 0.
Kary - 10 minut. Rzuty karne - 7/7.
Czerwona kartka: J. Reichel (w 30. minucie, za uderzenie rywala)
Wolsztyniak: Wieczorek, Płóciniczak, Sierszuła - Przekwas 6, Pietruszka 5, Wajs 4, Chrapa 4, Szutta 3, Kubiak 2, Rogoziński 2, Cichy 2, Patelski 0, Kiciński 0.
Kary - 16 minut. Rzuty karne - 1/2.
Czerwona kartka: Kiciński (w 30. minucie, za uderzenie rywala)
Sędziowali: Mariusz Kowalewski i Krzysztof Koziński (Płock).
GALERIA Z MECZU
Fatalnie zakończył się wyjazd do Kościerzyny dla szczypiornistów Wolsztyniaka - nie dość, że przegrali z Sokołem, to stracili dwóch obrońców. Mariusz Rogoziński trafił do szpitala, a Maciej Kiciński zobaczył czerwoną kartkę i zostanie zawieszony na przynajmniej jeden mecz.
Ta runda jest dla Wolsztyniaka wyjątkowo pechowa. Pierwsze spotkanie w Gorzowie zakończyło się wizytą w szpitalu Alana Raczkowiaka i Michała Przekwasa - pierwszy z nich do dziś pauzuje po urazie barku. Później kontuzje dopadły skrzydłowych (Jarosława Tomiaka i Kamila Gessnera), a po złamaniu śródstopia sezonu nie rozpoczął nawet Hubert Kaczmarek.
Jakby tego było mało, kolejny pech dopadł graczy z Wolsztyna w Kościerzynie. Na 20 sekund przed końcem pierwszej połowy, już bez piłki, Jakub Reichel z Sokoła uderzył Macieja Kicińskiego. Zawodnik z Wolsztyniaka chciał odpowiedzieć tym samym, ale - tak twierdzi kierownik gości - nie trafił rywala. Sędziowie przerwali grę i natychmiast pokazali czerwoną kartkę Reichelowi. Po interwencji delegata ZPRP - a był nim były ekstraklasowy arbiter Zbigniew Tupaj z Elbląga - czerwoną kartkę zobaczył też Kiciński. - Na pewno nie uderzył zawodnika Sokoła, bo tamten by z pewnością upadł - mówił nam kierownik Wolsztyniaka Paweł Kubiak. Wykluczenia Reichela i Kicińskiego będą miały konsekwencje - sędziowie opisali bowiem zachowanie obu graczy, którzy prawdopodobnie zostaną zdyskwalifikowani: na dwa lub trzy mecze.
Wtedy gospodarze prowadzili już pięcioma bramkami - 19:14. W 39. minucie ich prowadzenie wzrosło do ośmiu trafień (26:18), a po chwili Wolsztyniaka dopadło kolejne nieszczęście. Po swoim rzucie jeden z graczy Sokoła trafił ręką w krtań Mariusza Rogozińskiego. Młody obrońca Wolsztyniaka upadł na parkiet - sytuacja wyglądała bardzo poważnie. Przerwa w meczu trwała 20 minut, Rogoziński został odwieziony karetką do szpitala w Kościerzynie. - Tam okazało się, że nie są w stanie mu pomóc i musi zostać przetransportowany do Gdańska. Pojechaliśmy za karetką, a w szpitalu w Gdańsku lekarka powiedziała, że Mariusz musi zostać na obserwacji. Wróciliśmy więc do domu, w Wolsztynie byliśmy o wpół do siódmej rano - opowiada Kubiak. W niedzielę okazało się, że Rogoziński może jednak wrócić do Wolsztyna.
W Kościerzynie tak osłabiony zespół z Wolsztyna nie mógł już wiele zdziałać w starciu z wiceliderem. Po wznowieniu gry Sokół prowadził przez cały czas różnicą od sześciu do ośmiu bramek, a gdy w 58. minucie z rzutu karnego trafił Adrian Kozikowski - nawet dziewięcioma (35:26). Ostatnie słowo należało jednak do Macieja Wajsa i Marcina Pietruszki. - Za tydzień gramy z Gorzowem, a w Kościerzynie straciliśmy dwóch podstawowych obrońców. Nie wiem co teraz z nami będzie - martwił się kierownik Kubiak. Już na ten wyjazd Wolsztyniak udał się w zaledwie 13-osobowym składzie, w którym było trzech bramkarzy i jeden junior, który nie zdołał jeszcze zadebiutować w pierwszej lidze (Marcin Wawrzyński). Jeśli teraz wypadną Kiciński i Rogoziński, to pole manewru Giennadija Kamielina zostanie ograniczone do minimum.
info: wielkopolskisport.pl / grand
Pozostałe wyniki ostatniej kolejki pierwszej rundy.
Wójcik Meble-Techtrans Elbląg - SMS ZPRP Gdańsk 26:31 (13:14)
Grunwald Poznań - Polski Cukier-Pomezania Malbork 21:22 (12:9)
Orlen Wisła II Płock - Arot Astromal Leszno 21:28 (10:16)
Zepter AZS UW Warszawa - Gaz-System Pogoń Szczecin 20:26 (11:13)
Spójnia-Wybrzeże Gdańsk - GSPR Gorzów Wlkp. 26:16 (15:9)
|
|